Forum o piorach wiecznych
http://www.forumopiorach.net/

Mieszanie atramentów - zagrożenia?
http://www.forumopiorach.net/viewtopic.php?f=13&t=423
Strona 1 z 2

Autor:  Zares [ środa, 1 grudnia 2010, 01:00 ]
Tytuł:  Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Po tym, jak nie znalazłem lepkiego atramentu o kolorze innym niż czarny (Pelikan 4001), to pomyślałem, że może pomieszam równie lepki turkusowy (też Pelikan 4001) z czarnym.

Czytałem gdzieś kiedyś, że po wymieszaniu atramentów, taka miksturka może zniszczyć/zatkać spływak. Przejmować się tym, czy mogę spokojnie pisać taką miksturą?

Autor:  Dexter [ środa, 1 grudnia 2010, 01:02 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

:D
Można spokojnie pisać taką miksturą. Jak zatka to się odetka ot co.

Autor:  Fonsitos [ środa, 1 grudnia 2010, 01:37 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Dexter napisał(a):
Jak zatka to się odetka ot co.


Buahahahaha. Dexiu no przenikliwość Twoich rad czasem osłabia. Ale coż - masz rację ;)

Autor:  Siege [ piątek, 3 grudnia 2010, 10:38 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Z tym odtykaniem to prawie prawda. Są pióra, których "odetkanie" nie jest takim znowu hop-siup. Inna sprawa, że mieszanka, którą proponuje Zares jest raczej niegroźna ... ale trochę ... nie bardzo rozumiem jej sens.
Pewnie to kwestia mojej małej wyobraźni kolorystycznej (z niebieskich znam głównie niebieski, jasny niebieski i ciemny niebieski, a turkusowy, to nazwa całkowicie wtórna i abstrakcyjna), ale jakoś nie potrafię sobie wyobrazić ciekawego wyniku połączenia turkusowego i czarnego, które uzasadniało by niesięganie po Royal Blue. Nie przepadam co prawda za tym ostatnim kolorem, jednak przypuszczam, że wynik zaproponowanej mieszanki będzie bardzo zbliżony ... i tylko szkoda marnować turkusowego, który (w przeciwieństwie do royal blue i czarnego) jest niedostępny w hipermarketach i w efekcie kosztuje 2-3 razy drożej niż tamte.

Autor:  Zares [ piątek, 3 grudnia 2010, 15:09 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Tu głównie chodzi o lepkość atramentu. Royal Blue to sama woda, nie umiem nim pisać. Czarny i turkusowy z kolei są lepkie, co mi się BARDZO podoba i extra się pisze. Po za tym Royal Blue jest strasznie blady.

Autor:  Siege [ piątek, 3 grudnia 2010, 15:14 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Testuj, jeśli kolor Ci podpasuje, to nic więcej złego nie powinno sie stać.

Autor:  Zares [ sobota, 4 grudnia 2010, 01:01 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Pierwsze próby już za mną. Szczerze powiem, że ciężko, najpierw dałem proporcje 50/50 i nic turkusu nie było widać, sam czarny. Potem dałem odrobinę czarnego do 1/4tej resztki turkusu i dalej czarny. Musiałbym chyba dać odrobinę czarnego, ale do prawie całego naboju turkusowego.

Autor:  mrsz30 [ wtorek, 4 stycznia 2011, 18:52 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

To ja może pokażę Wam, jakie mi wyszły mieszanki. Wszystkie użyte atramenty były marki Pelikan, zatem w przepisach na zdjęciach podałem tylko kolory i przybliżone objętości użytych inkaustów.

Mieszanka numer I
Obrazek

Mieszanka numer II
Obrazek
Tu akurat nie udało mi się uchwycić rzeczywistej barwy, jest on ciut bardziej zielony niż na zdjęciu.

Autor:  Atramentus [ niedziela, 16 października 2011, 14:51 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Lepki atrament w kolorze niebieskim? Polecam atrament Camel firmy Camlin lub Manuscript do wiecznych piór (nie ten do kaligrafii).

Autor:  tol2di [ poniedziałek, 17 października 2011, 09:13 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Zależy od składu mieszanych atramentów, ja pisze jakiś czas mieszanką atramentu Waterman z Pelikan Edelstein i nic groźnego się nie stało. Najlepiej wymieszać atrament i pozostawić go w jakimś przezroczystym opakowaniu na jakiś czas, wtedy zobaczysz czy nie wytrącają się jakieś paskudztwa, które mogą spowodować zatkanie pióra

Autor:  mm34639 [ środa, 19 października 2011, 18:42 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Na ogół mieszanie się udaje, ale nie zawsze
Na forum którego nazwy nie można wymawiać był podobny wątek, w ktorym dowiedziałem się że np niebieski visconti ma wyjątkowo kwaśny odczyn, podczas gdy noodler's baystate blue zasadowy. Z ciekawości postanowiłem sprawdzić co się stanie po ich zmieszaniu. Oto efekt:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Autor:  Dexter [ środa, 19 października 2011, 19:30 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

mm34639 napisał(a):
....
Na forum którego nazwy nie można wymawiać był podobny wątek, ...


Czemu nie można wymawiać ? Na FOP możesz otwarcie pisać co i gdzie. Możesz także swobodnie dać adres www.

Autor:  Stefan [ piątek, 18 maja 2012, 06:53 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Atramenty "Platinum" serii MixFree można mieszać w dowolnych proporcjach bez obawy o pogorszenie ich parametrów. Platinum dostarcza także zestaw pozwalający na precyzyjne (powtarzalne) odmierzanie proporcji. Dodatkowo w zestawie jest 50ml bezbarwnego solventu do rozcieńczania.

Autor:  Siege [ środa, 23 maja 2012, 14:04 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

... ale juz np. pomieszanie zwykłego, niebieskiego atramentu Platinum dostępnego w nabojach z innym może spowodować powstanie zapychającej pióro galarety - kilka razy przerabiałem.

Autor:  janykiel [ czwartek, 3 stycznia 2013, 01:48 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

To ja może małe wykopki zrobię i zapytam, czy ktoś ma złe lub dobre doświadczenia z mieszaniem atramentów Parkera? Czerwień Parkera mi zalega i tak zastanawiam się, czy aby nie doprawić jej czernią, dla poprawy kolorystyki...

Autor:  Venilia [ czwartek, 3 stycznia 2013, 10:35 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Ja mieszałam Parkera z jakimiś innymi. I było ok :) Ale i tak musisz zrobić próbę na swój uzytek :)

Autor:  drEvil [ czwartek, 19 maja 2016, 15:51 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Może pociągnąć wątek eksperymentatorski dalej- wpisywać mieszanki, które udało się wypróbować (oczywiście nie dotyczy atramentów oficjalnie przeznaczonych do mieszania oraz czerwieni*).
Połączyłem i nic nie wybuchło: KWZI ciemny brąz oraz Sheaffer blue-black (objętościowo 2:3).
Powstał ciemnoszary szary kolor, cieniujący od szaroniebieskiego do czerni; zasycha trochę dłużej niż obie składowe z osobna; poprawiło się znacznie smarowanie stalówki, które w Sheafferze najlepsze nie było.
KWZI jest na tyle nasycony, że zdominował mieszankę.
Wydaje się, że nic się nie wytrąca- po 3 dniach żadnych zmian w probówce, pióro wciąż pisze.

[edycja 28.05.2016]
Trochę inna mieszanka:
Obrazek
--------
* wątek o czerwieniach:
viewtopic.php?f=13&t=8483&p=137244&hilit=mieszanie#p137244

Autor:  Wąsaty [ czwartek, 19 maja 2016, 18:57 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Kiedyś kupiłem czerwony pelikan 4001, ale że był jakiś taki "bezpciowy", dodałem mu troszkę czarnego Hero i jest ok. Nic w piórze się nie dzieje.
W ostatnim szaleństwie zakupów grupowych bez namysłu, za głosem pewnej grupy forumowiczów, kupiłem golden brown Noodler'sa. Jestem troszkę zły na swoją głupotę za ten czyn, ale po zmieszaniu z miodowym Nicponia (3:1) jest super. Po tygodniu nie zauważyłem nic złego .

Autor:  Marfackib [ czwartek, 19 maja 2016, 21:29 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Ściemniałem Edelsteina Saphire, dodając GvFC Midnight Blue. Piórko pisało jak marzenie.

Autor:  Felicja [ niedziela, 22 maja 2016, 00:09 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Wąsaty napisał(a):
....bez namysłu, za głosem pewnej grupy forumowiczów, kupiłem golden brown Noodler'sa. Jestem troszkę zły na swoją głupotę .



No przecież uprzedzałam. Wielokrotnie ;)

Autor:  Oscar [ poniedziałek, 30 maja 2016, 08:32 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Kilka lat temu "przyciemniałem" atrament Watermana South Sea Blue (turkusowy) atramentami Black i Blue-Black (również Watermana).
Wprawdzie było to dolewanie tylko ok. 1-2 części czarnego i niebiesko-czarnego na ok. 10 części turkusowego, ale zawsze...
Żadnych negatywnych objawów nie zauważyłem.

Autor:  Lux [ poniedziałek, 30 maja 2016, 10:30 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Wąsaty napisał(a):
kupiłem golden brown Noodler'sa. Jestem troszkę zły na swoją głupotę za ten czyn
Uśmiechnąłem się do siebie :-) Wąsaty a czemu aż tak poważnie oceniasz tę decyzję? (pytanie ma oczywiście podtekst podobnych wrażeń z tym kolorkiem)

Autor:  kasiasemba [ poniedziałek, 30 maja 2016, 11:22 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

No to ja was wszystkich powinnam przeprosić... Ale serio, jak patrzę na to, co kupiłam kiedyś, i na to, co przyszło teraz, to jest różnica..

Autor:  Oscar [ poniedziałek, 30 maja 2016, 11:40 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Ja też kupiłem GB i żem jeszcze go nie otwarł.
No normalnie aż się boję :o

Autor:  Dziku [ poniedziałek, 30 maja 2016, 12:09 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Też się z Noodlersów wyleczyłem. Może poza Zhivago, który jest świetnym atramentem. Do dwóch piór zalałem słynny "54th Massachusetts" i zupełnie mi się nie spodobał. Poprzez koszyczek Kasi poszedł szukać szczęśliwszego właściciela. GB - podobnie jak Oskar - jeszcze nie zalałem. Co mam się wkurzać.... Black Swan też wcale nie cieniuje jakoś na ciemno, jak obiecywały recenzje....

Autor:  Lux [ poniedziałek, 30 maja 2016, 13:20 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Ten akurat cieniuje :-) Ale generalnie to jest... do niczego...

Autor:  Wąsaty [ poniedziałek, 30 maja 2016, 18:10 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Uśmiechnąłem się do siebie :-) Wąsaty a czemu aż tak poważnie oceniasz tę decyzję? (pytanie ma oczywiście podtekst podobnych wrażeń z tym kolorkiem)[/quote]
Założyłem, że jest tak samo jak z innymi atramentami : nie zawsze to , co jest w recenzji, na zdjęciu, jest zgodne ze stanem faktycznym. Że rzeczywistość jest na plus . ( tak często się zdarza) . Niestety, rzeczywistość pokazała pazury, jest jeszcze gorzej.
Czemu poważnie? ten atrament jednak troszkę kosztuje. Miałbym za niego ze dwa albo trzy "Nicponie" . I nie miałbym żalu :)
Coś mi nie wychodzi odpowiadanie na posty ;)

Autor:  Dexter [ poniedziałek, 30 maja 2016, 18:38 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

A widzicie :) Ogromnie dużo zależy od pióra w którym używamy danego atramentu. Powinno mieć co cieniować. Idealnie gdy pióro jest mokre i ma szeroką stalówkę. Wtedy można wydobyć z atramentu to co obiecują recenzje. Przy stalówkach np. F czy XF ciężko spodziewać się efektu "WOW".
Poza tym, wiele recenzji właśnie jest robionych stalówkami szerokimi o obfitym podawaniu atramentu, albo wręcz maczankami.
Ja dostałem GB. Jego żółć mnie zmartwiła bo nie oto mi chodziło. Ale posłuchałem Kasi i poleżał sobie w piórze 10 dni. Teraz jest ok. I kolorystycznie i pięknie cieniuje.

Autor:  Wąsaty [ poniedziałek, 30 maja 2016, 19:24 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Może tak właśnie trzeba? Żeby odparował nadmiar wody?

Autor:  Dexter [ poniedziałek, 30 maja 2016, 19:26 ]
Tytuł:  Re: Mieszanie atramentów - zagrożenia?

Pewnie tak. Ewentualnie coś tam się utlenia i zmianie ulega kolor. Licho wie, ale działa.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/